ARCADE CABINET
Postanowiłem umieścić na mojej stronie informację o czymś co nie ma bezpośredniego związku z krótkofalarstwem, a raczej o czymś, co mnie od mojego hobby trochę odciągnęło. Ze względu na posiadanie sporej ilości różnego złomu komputerowego, postanowiłem ze starego PC-ta zrobić coś użytecznego. Wpadł mi do głowy pomysł, aby dla moich synów, zięcia i wnuków, którzy mieli przyjechać na święta wielkanocne, zrobić jakąś atrakcję .W momencie podejmowania decyzji nie wiedziałem, że zajmie mi to tyle czasu
.
Wykoncypowałem, iż będzie to automat w starym stylu, do gier komputerowych.

Oczywiście nie było to strasznie odkrywcze ? w Internecie natychmiast znalazłem mnóstwo stron www osób, które też wpadły na taki pomysł. Początek to oczywiście emulator starych gier Arcade pod nazwą MAME. Od tego emulatora takie automaty maja nazwę "MAME CABINET", Są ludzie, którzy z niesamowitym sentymentem i starannością wykonują te maszyny do gier, łącznie z automatem do pobierania monet, super dźwiękiem, sterowaniem itp. W moim przypadku zacząłem od starej szafy, która stała w garażu. Szafa została skrócona, poklejona, dorobiona podłoga i wykonane inne drobne naprawy. Chyba lepiej byłoby wykonać od podstaw obudowę - no ale koszty!!!.

Cała szafa pomalowana została sprayem na czarny mat.
Innym zagadnieniem było przywrócenie do życia i pełnej funkcjonalności starego PC-ta z odpowiednią kartą graficzną i zainstalowanie emulatora.
Potem próby uruchomienia i poznania tajników emulatora oraz tzw. "front endu" Następny problem to rozebranie kilku starych klawiatur komputerowych aby uzyskać kontroler, który nadałby się do wykorzystania jako elektronika do joysticków i przycisków.
Taki kontroler klawiatury to w sumie przydatny komputerowy układzik wej/wyj - ma kilkadziesiąt wejść cyfrowych (styków) i kilka wyjść - to diody sygnalizujące CapsLock, NumLock, ScrollLock, gdzie można dołożyć przekaźniczek i gotowy układ wyjściowy do uruchamiania "czegoś".
Znalazłem odpowiedni, którego matrycę należało przebadać pod kątem dekodowania wciśniętych klawiszy, tak aby podlutować i połączyć odpowiednie styki kontrolera do odpowiednich mikrowyłączników joysticka i innych przycisków zamontować to do specjalnego pulpitu. Było to trochę roboty.Potrzebne były także joystiki i odpowiednie przyciski - po analizie cen i możliwości zakupu wymyśliłem, iż najtaniej będzie kupić z allegro takie gotowe pady specjalne dla gier arcade (ok. 40zł) i je poprzerabiać pod potrzeby automatu-czyli wywalić elektronikę, przerobić trochę płytki i wykorzystać tylko styki. Większość emulowanych gier na takie automaty korzysta z styków klawiatury.

Za system dźwiękowy robi u mnie piękny, stary zestaw kolumienek ( drewnianych) komputerowych z wbudowanym wewnątrz wzmacniaczem m.cz. i zasilaczem sieciowym, kupiony na wyprzedaży za 30zł w "Media Markt"
No potem to jeszcze stary telewizor, szyba z plexi, a także świetlówka do napisu tzw. "Marque" wydrukowanego na przeźroczystej folii i zasilanie całej szafy z wyłącznikami oraz upiększanie wydrukami .

No i tym sposobem wszyscy mieli fajne zajęcia w nie najlepszą pogodę w tegoroczne święta, a ja zajęcia na wolne dni i wieczory na trzy miesiące wcześniej.









